Nowości w medycynie estetycznej są na porządku dziennym. Stosowane niegdyś metody często są albo nieaktualne albo w dużym stopniu ulepszone. Ma to oczywiście mnóstwo zalet – mniejsze ryzyko wystąpienia powikłań, większa skuteczność i uzyskanie efektu „wow”. Jednak nie zawsze zabieg zasłynie swoją innowacyjnością i przełomowością, ale jest tylko trendem, który wcale nie daje tak spektakularnych rezultatów.

PDO – czym jest i jakie daje efekty?

PDO to skrót od polidioksanonu – substancji, z której nici liftingujące są wykonane. Niewątpliwą zaletą jest to, że po pewnym czasie zupełnie się rozpuszczają nie tworząc żadnego zagrożenia dla organizmu. Medycyna estetyczna dysponuje wieloma rodzajami nici, które stosowane są w celu odmłodzenia skóry i to nie tylko twarzy, szyi i dekoltu, ale również biustu, brzucha, a nawet do usuwania rozstępów. Okazuje się jednak, że jest to środek, który nie daje wszędzie tak samo dużych efektów. Wielu lekarzy zgodnie potwierdza, że nici liftingujące świetnie sprawdzają się w przypadku skóry twarzy i szyi, ponieważ pozwalają modelować kształt twarzy, usunąć zmarszczki i unieść brwi, jednak dla innych partii ciała istnieje mnóstwo o wiele lepszych i skuteczniejszych rozwiązań.

Najczęściej stosowane w medycynie estetycznej nici posiadają specjalne mikroskopijne haczyki. Dzięki nim mają możliwość wczepić się w tkankę, dzięki czemu lepiej ujędrniają skórę, a przy tym są niewidoczne. Warto mieć świadomość, że nici PDO to mikronici. Takie same stosowane są na przykład w operacjach mikrochirurgicznych gałek ocznych.

Przełomem wydają być się nici, które zawierają w składzie kwas l-polimlekowy. W ten sposób lifting wzmocniony jest również stymulacją produkcji kolagenu niezbędnego do otrzymania efektu jędrnej i elastycznej skóry.

Niewielka inwazyjność zabiegu

Zabieg wykonywany jest w gabinecie, a pacjent może opuścić go już po godzinie od jego zakończenia. Podawane jest również znieczulenie miejscowe. Nici wprowadzane są przy pomocy bardzo cienkich igieł wbijanych równolegle do siebie lub pod kątem, dzięki czemu tworzą pewnego rodzaju rusztowanie, pozwalające na skuteczny lifting skóry. Implantacja nici trwa około 60 minut, co zależne jest przede wszystkim od obszaru i partii ciała poddawanej zabiegowi. Po zabiegu nie zaleca się uprawiać aktywności fizycznej. Ograniczyć należy również nadmierną mimikę twarzy. Od razu po zabiegu pojawia się opuchlizna, która znika po kilku dniach. Nici rozpuszczają się po około 2-3 latach, co oznacza, że tyle samo utrzymuje się efekt. Po tym czasie konieczne jest powtórzenie zabiegu.

Czy to na pewno przełom?

I tak i nie. Lekarze medycyny estetycznej szybko weryfikują skuteczność nowych metod oraz efekty jakie dają, dlatego większość zgodnie potwierdza, że nici liftingujące dają zaskakujące rezultaty, jednak nie w przypadku każdej części ciała. Najlepiej działają na skórę twarzy i szyi.